niedziela, 6 listopada 2016

"What if"

Hej! Cześć! i Czołem! 
Dziś przychodzę do Was z recenzją jak na razie mojej ulubionej książki, uwielbiam wszystkie dzieła tej autorki, jednak ta opowieść jest inna niż wszystkie...zawiera trudne emocje, pytania bez odpowiedzi i zagadkę..co by było gdyby...
Rebecca Donovan jest wspaniała pisarką, młodego pokolenia jej powieść "Co jeśli.." zawładnęła sercem niejednej osoby na pewno tak jak seria "Oddechy", którą również polecam :)

Książka rozpoczyna się w Crenshaw, kiedy główny bohater- Cal widzi w kawiarni bardzo daleko od swojego rodzinnego domu swoją przyjaciółkę z dzieciństwa, Nicole, z którą kilka lat temu stracił kontakt. Okazuję się jednak, że to nie jest Nicole, wygląda zupełnie jak ona, ale zachowuje się całkiem inaczej. Dziewczyna była nieśmiała i bojaźliwa, a Nyelle jest pełna życia, radosna i zaraża zwariowanymi pomysłami. Cal jest oczarowany, a jednocześnie chce się dowiedzieć, co się stało podczas rodzinnej kłótni w domu Nicole, której był świadkiem w przeddzień jej zniknięcia i czy ta dziewczyna, którą spotkał w barze jest jego dawną przyjaciółką.


Autorka książki sprawia, że zapominamy o własnych problemach, wyborach, by przeżyć podobne rozterki z bohaterami i znaleźć nowe rozwiązania.

Książkę się czyta jednym tchem, dla mnie była na jeden wieczór..myślę, że spodoba się młodemu, wrażliwemu czytelnikowi. Zapewnia doskonałą rozrywkę i zmusza do refleksji nad ważnymi problemami i hierarchią wartości. Powieść przez to, że jest pełna trudnych emocji, pozostawia pytania bez odpowiedzi nakłania do analizowania własnych decyzji i wyborów, zaglądania wgłąb siebie.



wtorek, 1 listopada 2016

Biszkopt

Hej! 
Dziś znowu o jedzeniu, ale tym razem biszkopt...proste ciasto jako deser do herbatki :)


Składniki ( na tortownicę 22 cm) :

szklanka ( 250 ml) mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
 6 średniej wielkości jajek lub 5 dużych
 3/4 szklanki cukru
szczypta soli



Oddziel żółtka od jajek, uważając, żeby żółtko nie dostało się do białka, może to uniemożliwić jego ubicie. Obie mąki wymieszaj ze sobą. W większym naczyniu ubij białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Nie przestając ubijać, powoli dosypuj cukier, po dwie - trzy łyżki aż do końca. Odłóż trzepaczkę lub mikser i dodawaj po jednym żółtku delikatnie mieszając pianę łyżką lub większą szpatułką. Kiedy skończysz, również po dwie - trzy łyżki, delikatnie wmieszaj  mąkę w masę jajeczną. Chodzi o to, żeby piana była napowietrzona i nie opadła, zatem pośpiech i energiczne ruchy nie są wskazane. Przelej ciasto do tortownicy i wstaw do nagrzanego do 160 - 170st.( druga półka od dołu, funkcja góra-dół)  piekarnika. Powinno być gotowe po ok. 30 - 40 minutach. Możesz sprawdzić, wkładając w ciasto patyczek od szaszłyków. Wyjęty suchy - ciasto jest gotowe.